Sonata projektowa

Znalezienie projektanta okazało się niełatwe, toteż udali się po pomoc do urzędu gminy niestety, potwierdziły się zasłyszane opinie, że „największym problemem w budownictwie są urzędnicy. Pozbierali się tam w urzędach rejonowych przeważnie ludzie z lat 70-80 i potworzyli prawie że mafie projektowe. Robią niesamowite chały, biorą za to duże pieniądze, a nikt ich nie kontroluje. Powinien powstać przepis prawny zabraniający urzędnikom i inspektorom urzędów wykonywania projektów na swoim terenie, gdyż inaczej łapówek nie da się wyeliminować”. Niemniej projekt powstał, z owymi „planami, mapkami na wszystko, do przesady”, i co najważniejsze, uzgodniony i zatwierdzony przez wszystkich upoważnionych.

Both comments and pings are currently closed.