Prawo

Kowalscy postanowili zbudować dom. Działkę już mieli, i to budowlaną, co oszczędziło im zapoznawania się z procedurami „odrolniania”, oczekiwania na decyzje nieskorych do pośpiechu urzędników i ponoszenia kosztów tej operacji. Zadowoleni z tego, z zapałem przystąpili do studiowania przepisów prawnych. Nowe Prawo budowlane okazało się świetną ilustracją twierdzenia, że im dalej w las, tym więcej drzew. Nadmierna liczba przepisów, odsyłanie do innych aktów prawnych, niejasność zalecanych przez ustawodawcę rozwiązań oraz ich niezborność będąca odbiciem zawikłanej historii prawa budowlanego zrodziły straszną myśl: czy brak jednolitej wykładni prawnej nie będzie przyczyną samowoli interpretacyjnej urzędników?

Both comments and pings are currently closed.