Maluchem po kamienie

Do budowy stawu i jego otoczenia użyto wielu materiałów miejscowego pochodzenia. Wszystkie kamienie, żwir i piasek zostały wydobyte w trakcie formowania wykopu pod tenże staw. Wyjątek stanowią większe kamienie, ważące niekiedy ponad sto kilogramów, które budowniczy ogrodu zwoził z bliższej i dalszej okolicy, używając do tego celu Fiata 126p z wymontowanym przednim siedzeniem. Rezultat tego wysiłku widać na zdjęciach szczególnie pięknie wygląda kompozycja wodospadu na niewielkim pagórku na tle ściany bujnej zieleni. Oryginalne rozwiązanie stanowi umieszczenie lustra wody nieco powyżej poziomu trawnika. Zazwyczaj przeręble, aby ryby mieszkające w stawie miały dość tlenu. Nawet podczas srogiej zimy 95/96 dobrze się miały rzecz tym bardziej godna uwagi, że w dużych jeziorach bardzo wiele ryb padło z powodu przyduchy. Na zakończenie trzeba wspomnieć o roślinach i innych zwierzętach, zamieszkujących tę sadzawkę. Są tu niemal wyłącznie przedstawiciele rodzimej flory i fauny. Ciekawostką jest, że w sadzawce żyją także raki. Może to być nauką dla amatorów wodnej fauny ogródkowej w waszych stawach, basenach i oczkach obok karpi koi i karasi schingun, razem ze złotą orfą mogą też zimować raki!

Both comments and pings are currently closed.